O pracowni
Skąd się wzięła Miodowa Pracownia
Pracownia powstała w Poznaniu w 2014 roku, przy ulicy w dzielnicy Jeżyce, gdzie stare kamienice sąsiadują z nowymi podwórkami pełnymi warsztatów i małych studiów projektowych. Założyli ją dwoje architektów: Marta Kowalczyk i Tomasz Wierzbicki, którzy wcześniej przez kilka lat pracowali osobno w dużych biurach projektowych i oboje doszli do podobnego wniosku: w dużej firmie trudno trzymać projekt w rękach od pierwszego szkicu do odbioru kluczy. Stąd pomysł na małe, autorskie studio, gdzie każde zlecenie ma jedną osobę odpowiedzialną od początku do końca.
Nazwa nie jest przypadkowa. Miód to materiał, który ma strukturę, kolor i zapach. Kiedy mówimy o wnętrzu, myślimy podobnie: o tym, że każda powierzchnia coś waży, każda barwa ma temperaturę, a proporcje pokoju wpływają na to, jak człowiek się w nim czuje bez żadnych dodatkowych zabiegów.
Czym się zajmujemy i dla kogo
Projektujemy mieszkania, domy jednorodzinne i lokale usługowe. Zdecydowana większość naszych realizacji to przestrzenie prywatne: od kawalerki na Wildzie po rozbudowę domu w Mosinie. Zdarzają się też wnętrza biurowe i restauracyjne, ale zawsze w skali, która pozwala nam realnie pilnować szczegółów.
Klienci trafiają do nas różnymi drogami. Część przez polecenie, część przez Instagram, gdzie od czasu do czasu wrzucamy zdjęcia z budowy albo fragmenty rysunków technicznych. Nie robimy z tego spektaklu. Najważniejsze dla nas jest to, żeby po zakończeniu projektu właściciel mieszkania albo lokalu wiedział, dlaczego zdecydowano się na konkretne rozwiązanie, a nie tylko dostał gotowy wynik bez wyjaśnienia.
Jak wygląda nasz proces pracy
Zaczyna się od rozmowy, zazwyczaj trwającej od godziny do półtorej. Pytamy o to, jak wygląda typowy dzień w tym mieszkaniu albo biurze, ile osób z niego korzysta, czy ktoś pracuje z domu, czy są dzieci, pies, duża kolekcja książek. Dopiero po zebraniu tych informacji wchodzimy na miejsce z miarką i aparatem.
Pierwsza faza to koncepcja: rysunki odręczne, kilka wariantów układu, próbki materiałów zebrane fizycznie, nie tylko na ekranie. Stosujemy tynki strukturalne Baumit i Caparol, drewno najczęściej w postaci litych desek dębowych lub jesionowych z tartaków z okolic Szamotuł i Wronek, płytki sprowadzamy głównie od producentów z Włoch i Hiszpanii, choć w ostatnich latach coraz częściej sięgamy po krajowe wytwórnie z regionu dolnośląskiego. Każdy materiał jest najpierw oglądany w naturalnym świetle, zanim trafi do projektu.
Druga faza to dokumentacja wykonawcza: szczegółowe rysunki techniczne, zestawienia materiałów, rzuty sufitów z rozmieszczeniem oświetlenia, schematy elektryczne w zakresie niezbędnym do współpracy z instalatorem. Ten etap jest żmudny i mało widowiskowy, ale to właśnie tutaj zapobiega się większości problemów, które potem pojawiają się na budowie.
Przez cały czas realizacji Marta albo Tomasz są regularnie na placu budowy. Nie czekamy na telefon z pytaniem, co zrobić, kiedy ekipa trafi na nieplanowaną belkę albo nierówną ścianę. Wolimy być obecni i decydować na miejscu, bo takie sytuacje zdarzają się w niemal każdym remoncie, szczególnie w starych poznańskich kamienicach z przełomu XIX i XX wieku.
Kilka słów o tym, co lubimy projektować
Najlepiej nam wychodzą wnętrza, które nie krzyczą. Spokojne, z wyraźną hierarchią materiałów, gdzie jeden element jest prowadzącym, a reszta go podtrzymuje. Często jest to ściana z surowego betonu architektonicznego wykończonego woskiem, albo podłoga z szerokich desek olejowanych na ciemno, wokół której reszta wnętrza jest jasna i powściągliwa.
Nie uciekamy od kolorów, ale rzadko stosujemy ich więcej niż dwa lub trzy w jednej przestrzeni. Zieleń butelkowa, terakota, głęboki granat: te odcienie wracają w naszych realizacjach nie dlatego, że są modne, ale dlatego, że dobrze starzą się przez lata i nie wymagają co sezon odświeżania.
Zespół i współpracownicy
Na co dzień pracujemy we dwójkę. Marta odpowiada przede wszystkim za dobór materiałów i nadzór wykonawczy, Tomasz za część konstrukcyjną i dokumentację techniczną. Od 2018 roku stale współpracujemy z Agnieszką Nowakowską, która zajmuje się doborem tkanin i mebli tapicerowanych, oraz z Piotrem Jabłońskim, konstruktorem, z którym rozwiązaliśmy niejedną trudną sytuację w starej substancji budowlanej.
Pracownia mieści się w Poznaniu i tu realizujemy większość projektów. Zdarzają się zlecenia w Warszawie i Wrocławiu, ale traktujemy to jako wyjątek, bo dobry nadzór budowlany wymaga bliskości geograficznej. Wolimy mniej projektów i lepszą kontrolę niż rozbudowane portfolio i poczucie, że coś umknęło.
Jak do nas trafić
Dane kontaktowe znajdziesz na osobnej podstronie. Najchętniej umawiamy się na pierwszą rozmowę przez formularz kontaktowy, bo pozwala nam to wcześniej zapoznać się z podstawowymi informacjami o projekcie i nie tracić czasu na zbędne pytania podczas spotkania. Zazwyczaj odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego.