Projekty
Jak powstaje projekt w Miodowej Pracowni
Każde zlecenie zaczyna się od rozmowy, najczęściej przy kawie w naszym studiu na Jeżycach w Poznaniu. Nie pytamy od razu o budżet ani o ulubiony styl z Instagrama. Pytamy, jak spędzacie czas w domu, o której wstajecie, czy wolicie kuchnie otwarte, czy zamknięte, i czy ktokolwiek w rodzinie gra na instrumencie. Dopiero z tych detali wyłania się coś, co można nazwać wytyczną projektową.
Następny krok to wizja lokalna. Marcin Kowalski, który prowadzi pracownię od 2014 roku, osobiście jedzie na miejsce z dalmierzem laserowym i aparatem. Robi kilkaset zdjęć, mierzy okna od strony zewnętrznej, sprawdza, jak pada światło o siódmej rano i o szesnastej po południu. To zajmuje pół dnia, ale oszczędza tygodnie poprawek później.
Koncepcja trafia do klienta w formie planszy A1 z widokami aksonometrycznymi i próbkami materiałów przyklejonymi fizycznie do papieru. Żaden ekran nie oddaje faktury dębu szczotkowanego tak dobrze, jak kawałek deski trzymany w dłoni. Prezentacja odbywa się stacjonarnie, w Poznaniu lub na miejscu inwestycji, nigdy wyłącznie przez Teams.
Apartament przy Starym Browarze, 2022
Kawalerka o powierzchni 38 metrów kwadratowych na Półwiejskiej wydawała się na początku beznadziejna. Niski strop, okno wychodzące na betonową ścianę sąsiedniego budynku i instalacja elektryczna z lat osiemdziesiątych, której nie dało się zachować. Właścicielka, Joanna, pracuje zdalnie jako tłumaczka i potrzebowała osobnego miejsca do pracy bez wydzielania oddzielnego pokoju.
Rozwiązaniem okazała się zabudowa ze sklejki brzozowej lakierowanej na biało, ciągnąca się od podłogi do sufitu wzdłuż całej ściany wschodniej. Wewnątrz zmieściło się biurko, łóżko składane i szafy. Całość wygląda jak jeden mebel, nie jak kompilacja szafek z różnych katalogów. Podłogę wyłożono lastryko lanym w odcieniu ciepłej szarości. Realizacja zamknęła się w czterech miesiącach.
Dom jednorodzinny w Swarzędzu, 2021
Inwestorzy kupili dom z 1978 roku z myślą o generalnym remoncie. Budynek miał solidną konstrukcję murowaną, ale układ pomieszczeń zupełnie nie przystający do sposobu życia czteroosobowej rodziny. Kuchnia była odcięta od reszty domu, salon zachodził na klatkę schodową, a każdy pokój miał drzwi do korytarza.
Projekt zakładał wyburzenie trzech ścian działowych i przesunięcie kuchni o sześć metrów w kierunku ogrodu. Nowe okno tarasowe, wycinane już w trakcie robót, zmieniło proporcje wnętrza całkowicie. Do wykończenia użyto cegły rozbiórkowej z samego budynku, którą murarz Stanisław Wiśniewski oczyścił i ułożył na nowo jako okładzinę ściany przy kominku. Blat kuchenny wykonano z betonu architektonicznego lanego na miejscu, z kruszywem granitowym i polerowaną powierzchnią.
Projekt trwał od marca do listopada 2021 roku i obejmował również aranżację ogrodu od strony wejścia, w tym podjazd z kostki granitowej ciętej na nieregularne płyty.
Biuro dla firmy logistycznej, Poznań Grunwald, 2023
Przestrzeń biurowa dla trzydziestu osób przy ulicy Głogowskiej wymagała połączenia stref skupionej pracy z salami konferencyjnymi i kuchnią pracowniczą, wszystko bez poczucia korporacyjnego korytarza. Klientem była firma Protek Logistics, która przeprowadzała się z mniejszego lokalu i chciała zachować atmosferę miejsca, gdzie wszyscy się znają.
Zaprojektowaliśmy system przegród z giętego szkła mlecznego na stalowych ramach, które dzielą przestrzeń bez odcinania światła. Podłoga z wykładziny igłowanej w dwóch odcieniach szarości wyznacza strefy funkcjonalne bez użycia żadnych ścian. Kuchnia dostała długi blat z czarnego granitu absolutu i otwartą półkę z rury stalowej czarnej malowanej proszkowo. Cały projekt, od szkiców po odbiór końcowy, zajął osiem miesięcy.
Materiały, z którymi pracujemy
Nie mamy jednego ulubionego materiału i nie specjalizujemy się w jednym stylu. Zależy nam na tym, żeby wybory materiałowe miały sens praktyczny, a nie tylko wizualny. Lastryko lane polecamy tam, gdzie podłoga musi być twarda i łatwa w utrzymaniu. Sklejkę szalunkową stosujemy jako element dekoracyjny tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę lubi surowość, nie dlatego że jest modna.
Współpracujemy od lat z kilkoma rzemieślnikami z Wielkopolski. Stolarnia Braci Adamczak z Murowanej Gośliny wykonuje dla nas zabudowy i meble na wymiar z drewna suszonego komorowo. Firma kamieniarska z Mosiny dostarcza blaty i okładziny. Takie połączenia lokalnych dostawców skracają czas realizacji i pozwalają rozwiązywać problemy na bieżąco, bo można do kogoś pojechać i pokazać problem palcem.
Dokumentacja i nadzór autorski
Każdy projekt kończymy pełną dokumentacją wykonawczą: rzutami z wymiarami, przekrojami, detalami węzłów i specyfikacją materiałową. Wykonawca dostaje komplet rysunków, nie zestaw inspiracji z Pinteresta. Jeśli klient chce, prowadzimy nadzór autorski przez cały czas budowy, zazwyczaj w formie wizyt raz na dwa tygodnie i dostępności telefonicznej dla kierownika budowy.
Dokumentację przechowujemy przez dziesięć lat. Zdarzyło się już kilka razy, że klienci wracali po pięciu lub sześciu latach z pytaniem o rozbudowę i mogliśmy od razu sięgnąć po oryginalne pliki zamiast zaczynać od nowa. To drobna rzecz, ale w praktyce oszczędza wszystkim sporo czasu i pieniędzy.